{"id":528,"date":"2011-04-18T11:14:31","date_gmt":"2011-04-18T11:14:31","guid":{"rendered":"http:\/\/www.moniazuber.pl\/?p=528"},"modified":"2019-09-25T18:36:27","modified_gmt":"2019-09-25T18:36:27","slug":"nowa-suknia","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/www.moniazuber.pl\/?p=528","title":{"rendered":"nowa suknia"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\">Weronika siedzi w przytulnej kuchni. Trudno ubra\u0107 w s\u0142owa, co sprawia owe wra\u017cenie &#8222;przytulno\u015bci&#8221;? Czy niesko\u0144czona ilo\u015b\u0107 bibelot\u00f3w, wystaj\u0105ca z p\u00f3\u0142ek, szafeczek, \u015bcian i parapet\u00f3w, czy te\u017c zapach zi\u00f3\u0142 zmieszanych z zapachem kwiat\u00f3w, mielonej kawy i cynamonu? A mo\u017ce widok tych \u015bwieczek, co pali\u0142y si\u0119 najpewniej poprzedniego wieczoru w kolorowych lampionach? Weronika ogarnia wzrokiem ka\u017cdy mi\u0142y szczeg\u00f3\u0142. Nasyca si\u0119 g\u0142odem ciekawo\u015bci o tajemnicz\u0105 histori\u0119 ka\u017cdego zdj\u0119cia w ozdobnej ramce, ka\u017cdym zasuszonym bukiecikiem kwiat\u00f3w, lub po\u017c\u00f3\u0142k\u0142\u0105 kartk\u0105 pocztow\u0105, o pozaginanych od staro\u015bci i setek razy czytania rog\u00f3w, wystaj\u0105c\u0105 zza uroczych obrazk\u00f3w&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przed jej nosem pojawia si\u0119 kubek o grubych ceramicznych, r\u0119cznie kszta\u0142towanych brzegach. Mi\u0142y zapach bia\u0142ej herbaty z cytrusami uderza w noc, co ciekawsko zanurzy\u0142 si\u0119 w gor\u0105c\u0105 mg\u0142\u0119 nad kubkiem. Co za mi\u0142e obudzenie w te sobotnie przedpo\u0142udnie {Weronika musi si\u0119 budzi\u0107 kilkana\u015bcie razy na r\u00f3\u017cne sposoby ka\u017cdego dnia,\u00a0 p\u00f3ki nie wybije po\u0142udnie}.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na przeciwko siada stara kobieta. Pi\u0119kne d\u0142ugie w\u0142osy okalaj\u0105 jej twarz poryt\u0105 zmarszczkami. Zmarszczki tak ukszta\u0142towa\u0142y t\u0105 pi\u0119kn\u0105 twarz, \u017ce nawet w chwilach smutku, z\u0142o\u015bci czy niezadowolenia, twarz wci\u0105\u017c ma wyraz u\u015bmiechu. Tak to ju\u017c bywa z osobami z weso\u0142ym usposobieniem na stare lata. U\u015bmiech zostaje na zawsze wpisany jak \u015bwiadectwo mijaj\u0105cych dziesi\u0119cioleci i wieczny testament na przysz\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Weronika nigdy nie pami\u0119ta w co ta stara kobieta si\u0119 ubiera. Zawsze bowiem ma fartuch. Kolorowy fartuch zostaje w pami\u0119ci, niezale\u017cnie, co w\u0142a\u015bnie chroni przed zabrudzeniem, co chowa pod spodem. Tak wi\u0119c Weronika zawsze zauwa\u017ca fartuchy &#8211; kolorowe, szyte w\u0142asnor\u0119cznie, zdobione kwiatami, wizerunkami owoc\u00f3w, li\u015bci, &#8230;wszystkie pi\u0119kne.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">U\u015bmiechni\u0119ta twarz i ten kolorowy fartuch zostaj\u0105 jak wizyt\u00f3wka w g\u0142owie Weroniki. To jej Babcia. To jej mentorka.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Weronika popija aromatyczn\u0105 herbat\u0119. Za ka\u017cdym \u0142ykiem wlewa si\u0119 ciep\u0142o do jej duszy. Zupe\u0142nie jak te promienie s\u0142o\u0144ca, co wpadaj\u0105 w\u0142a\u015bnie przez drewniane okna do kuchni.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Weronika wpad\u0142a bez powodu, tak by wypi\u0107 herbat\u0119 i tyle&#8230; tak my\u015bla\u0142a. Co\u015b j\u0105 uwiera na dnie serca i tak jako\u015b stopy j\u0105 same tu zaprowadzi\u0142y. Teraz siedzi zadowolona jak kot na ciep\u0142ym s\u0142o\u0144cu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Stara kobieta opowiada o wio\u015bnie, o kwiatach, co w\u0142a\u015bnie zakwitaj\u0105 lub maj\u0105 zakwitn\u0105\u0107. Weronika uwielbia j\u0105 s\u0142ucha\u0107, chyba niezale\u017cnie o czym rozmawiaj\u0105. Tulipany, wi\u0119c w my\u015blach biegn\u0105 za dzik\u0105 r\u00f3\u017c\u0105, czy kwiatami czeremchy. A\u017c mo\u017cna poczu\u0107 ten s\u0142odki zapach&#8230; Weronika jednak k\u0142uje si\u0119, a to kolcami r\u00f3\u017cy, a to suchymi ga\u0142\u0105zkami czeremchy, a to ostrymi ko\u0144cami li\u015bci&#8230; Stara kobieta uwa\u017cnie patrzy na ni\u0105, zamilk\u0142a.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nagle Weronika w \u017arenicach tej starej kobiety widzi lustra. Ma\u0142e lustereczka w\u0142a\u015bnie odbijaj\u0105 jej posta\u0107. Przygl\u0105da si\u0119 sobie z ciekawo\u015bci\u0105 i zdziwieniem nieoczekiwanego zjawiska. Mru\u017cy oczy, nieco zaniepokojona. Widzi w swoim odbiciu chud\u0105 twarz, suche w\u0142osy &#8211; zupe\u0142nie jak siano, szar\u0105, star\u0105 sukienk\u0119, blad\u0105 twarz. Co za smutna kobieta tam spogl\u0105da na mnie? Dlaczego te odbicie takie szare i smutne, skoro w\u0142a\u015bnie zacz\u0119\u0142a si\u0119 wiosna? Zupe\u0142nie w twarzy kobiety z odbicia, nie wida\u0107, \u017ce jest m\u0142od\u0105 kobiet\u0105. Twarz staruszki wydaje si\u0119 bardziej \u017cywa. Weronika zaniepokojona tym widokiem, czuje si\u0119 nieco zmieszana.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8211; Nie musi tak by\u0107, s\u0142yszy. Jeste\u015b przecie\u017c kim\u015b innym. Uszyj swoje \u017cycie na nowo. Uszyj swoje serce&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Oczy mi\u0142o\u015bci, kt\u00f3re patrz\u0105 na ni\u0105, nie oceniaj\u0105, nie krytykuj\u0105, a jednak pokazuj\u0105 prawd\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">-Id\u017a na spacer do lasu. Taki pi\u0119kny dzie\u0144&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Weronika zarzuca sw\u00f3j p\u0142aszczyk. Wychodzi. Mimo dziwnego do\u015bwiadczenia, czuje si\u0119 dziwnie silnie. Nap\u0142ywaj\u0105 z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105 w jej cia\u0142o nowe si\u0142y. Zupe\u0142nie jak wiosenne soki w otaczaj\u0105ce j\u0105 teraz brzozy. Weronika ju\u017c nie spaceruje, nie idzie, lecz biegnie co tchu przed siebie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W domu zrzuca z siebie r\u00f3\u017cowoszary p\u0142aszczyk spo\u0142ecznych oczekiwa\u0144, z guziczkami ostracyzmu. Rzuca go na ziemi\u0119. Po chwili jednak podnosi i wr\u0119cz teatralnie wrzuca do kosza na \u015bmieci. Zdejmuje nast\u0119pnie szar\u0105, nudn\u0105 i star\u0105 sukienk\u0119, kt\u00f3ra dosta\u0142a od niekochaj\u0105cej j\u0105 matki. I tak dawno ju\u017c by\u0142a za ma\u0142a &#8211; uwiera\u0142a brzydk\u0105 st\u00f3jk\u0105 w szyj\u0119, r\u0119kawy przetar\u0142y si\u0119 na \u0142okciach. Sukienka jest brzydka do przesady, poza granice estetycznej przyzwoito\u015bci. Jej celem by\u0142o, by Weroniki nie by\u0142o wida\u0107, by znikn\u0119\u0142a pod t\u0105 sukienk\u0105, by wszystko, co w niej wyj\u0105tkowe i pi\u0119kne &#8211; zszarza\u0142o, by wszystko, co \u017cywe i tw\u00f3rcze &#8211; przyblak\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Weronika zasiada do maszyny do szycia. Wygrzeba\u0142a najpi\u0119kniejsze materia\u0142y, najpi\u0119kniejsze dodatki. Szyje pe\u0142na pasji.<img loading=\"lazy\" class=\"alignright size-medium wp-image-529\" style=\"margin: 4px;\" src=\"http:\/\/www.moniazuber.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/04\/greendress-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"http:\/\/www.moniazuber.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/04\/greendress-300x225.jpg 300w, http:\/\/www.moniazuber.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/04\/greendress.jpg 500w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/> To b\u0119dzie nowa sukienka. Wszystko w tej sukience jest niezwyk\u0142e, niepospolite, rzadko spotykane&#8230; R\u0119kawy rozszerzane na ko\u0144cach, obszyte delikatn\u0105 koronk\u0105; dekolt du\u017cy z wystaj\u0105c\u0105 delikatnie falbank\u0105&#8230; Mn\u00f3stwo materia\u0142u i zdobie\u0144. Materia\u0142 w kolorze mieni\u0105cej si\u0119 zieleni, o wyrazistym, soczystym odcieniu. Niezwyk\u0142y, jak i ca\u0142a suknia&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W ko\u0144cu Weronika sko\u0144czy\u0142a. Nie czuje z podniecenia zm\u0119czenia. Nak\u0142ada sukienk\u0119 i nie mo\u017ce nasyci\u0107 si\u0119 swoim odbiciem w lustrze. Mog\u0142a by patrze\u0107 bez ko\u0144ca. Oto idealna sukienka dla niej, pasuje bezb\u0142\u0119dnie &#8211; i do figury, i do charakteru, i do koloru jej serca&#8230; Weronika rozpuszcza spi\u0119te w\u0142osy, nak\u0142ada buty.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ogarn\u0119\u0142a j\u0105 nieodparta ch\u0119\u0107 podzielenia si\u0119 tym swoim sukcesem ze star\u0105 kobiet\u0105. Biegnie wi\u0119c przez las, co tchu do swojej mentorki, tak bardzo odmieniona od samej siebie dzisiejszego poranka. Ku swemu zdziwieniu widzi, jak spod jej sukienki, za mu\u015bni\u0119ciem materia\u0142u, rozkwitaj\u0105 kwiaty na \u015bcie\u017cce. Trawa nabiera intensywnego koloru, wr\u0119cz fosforyzuje swoim blaskiem. Nieco zdziwiona biegnie dalej. W p\u0142ucach czuje \u015bwie\u017ce i o\u017cywcze powietrze. Wiosna. \u017bycie. Jej \u017cycie&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Stara kobieta stoi w oknie, jakby czeka\u0142a na Weronik\u0119. U\u015bmiecha si\u0119. Weronika wpada do jej domu zdyszana. Nie m\u00f3wi nic z tego bezdechu. Stara kobieta nie czeka na wyja\u015bnienia. Podchodzi do swojej szafy, z kt\u00f3rej wyjmuje ozdobne pude\u0142ko. Szpera w nim chwil\u0119. Wyjmuje bi\u017cuteri\u0119. Ale jak\u0105! Takiej pi\u0119knej bi\u017cuterii Weronika jeszcze nie widzia\u0142a. Stara kobieta nak\u0142ada Weronice najpierw naszyjnik, a nast\u0119pnie podaje kolczyki. Weronika biegnie do lustra. Co za widok! Nie mo\u017ce zn\u00f3w nasyci\u0107 si\u0119 swoim odbiciem. Jest tak pi\u0119kny. Ona jest pi\u0119kna. Niepospolicie pi\u0119kna&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8211; Suknia idealne pasuje do Ciebie. Jest cudowna dla Twojego cia\u0142a. B\u0105d\u017a tak samo dobra dla swojego serca, swojej duszy. \u017byj i o\u017cywiaj. Teraz mo\u017cesz, bo kochasz siebie na nowo&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Weronika siedzi w przytulnej kuchni. Trudno ubra\u0107 w s\u0142owa, co sprawia owe wra\u017cenie &#8222;przytulno\u015bci&#8221;? Czy niesko\u0144czona ilo\u015b\u0107 bibelot\u00f3w, wystaj\u0105ca z p\u00f3\u0142ek, szafeczek, \u015bcian i parapet\u00f3w, czy te\u017c zapach zi\u00f3\u0142 zmieszanych z zapachem kwiat\u00f3w, mielonej kawy i cynamonu? A mo\u017ce widok tych \u015bwieczek, co pali\u0142y si\u0119 najpewniej poprzedniego wieczoru w kolorowych lampionach? Weronika ogarnia wzrokiem ka\u017cdy mi\u0142y szczeg\u00f3\u0142. Nasyca si\u0119 g\u0142odem ciekawo\u015bci o tajemnicz\u0105 histori\u0119 ka\u017cdego zdj\u0119cia w ozdobnej ramce, ka\u017cdym zasuszonym bukiecikiem kwiat\u00f3w, lub po\u017c\u00f3\u0142k\u0142\u0105 kartk\u0105 pocztow\u0105, o pozaginanych od staro\u015bci i setek razy czytania rog\u00f3w, wystaj\u0105c\u0105 zza uroczych obrazk\u00f3w&#8230; Przed jej nosem pojawia si\u0119 kubek o grubych ceramicznych, r\u0119cznie kszta\u0142towanych brzegach. Mi\u0142y zapach bia\u0142ej herbaty z cytrusami uderza w noc, co ciekawsko zanurzy\u0142 si\u0119 w gor\u0105c\u0105 mg\u0142\u0119 nad kubkiem. Co za mi\u0142e obudzenie w te sobotnie przedpo\u0142udnie {Weronika musi si\u0119 budzi\u0107 kilkana\u015bcie razy na r\u00f3\u017cne sposoby ka\u017cdego dnia,\u00a0 p\u00f3ki nie wybije po\u0142udnie}. Na przeciwko siada stara kobieta. Pi\u0119kne d\u0142ugie w\u0142osy okalaj\u0105 jej twarz poryt\u0105 zmarszczkami. Zmarszczki tak ukszta\u0142towa\u0142y t\u0105 pi\u0119kn\u0105 twarz, \u017ce nawet w chwilach smutku, z\u0142o\u015bci czy niezadowolenia, twarz wci\u0105\u017c ma wyraz u\u015bmiechu. Tak to ju\u017c bywa z osobami z weso\u0142ym usposobieniem na stare lata. U\u015bmiech zostaje na zawsze wpisany jak \u015bwiadectwo mijaj\u0105cych dziesi\u0119cioleci i wieczny testament na przysz\u0142o\u015b\u0107. Weronika nigdy nie pami\u0119ta w co ta stara kobieta si\u0119 ubiera. Zawsze bowiem ma fartuch. Kolorowy fartuch zostaje w pami\u0119ci, niezale\u017cnie, co w\u0142a\u015bnie chroni przed zabrudzeniem, co chowa pod spodem. Tak wi\u0119c Weronika zawsze zauwa\u017ca fartuchy &#8211; kolorowe, szyte w\u0142asnor\u0119cznie, zdobione kwiatami, wizerunkami owoc\u00f3w, li\u015bci, &#8230;wszystkie pi\u0119kne. U\u015bmiechni\u0119ta twarz i ten kolorowy fartuch zostaj\u0105 jak wizyt\u00f3wka w g\u0142owie Weroniki. To jej Babcia. To jej mentorka. Weronika popija aromatyczn\u0105 herbat\u0119. Za ka\u017cdym \u0142ykiem wlewa si\u0119 ciep\u0142o do jej duszy. Zupe\u0142nie jak te promienie s\u0142o\u0144ca, co wpadaj\u0105 w\u0142a\u015bnie przez drewniane okna do kuchni. Weronika wpad\u0142a bez powodu, tak by wypi\u0107 herbat\u0119 i tyle&#8230; tak my\u015bla\u0142a. Co\u015b j\u0105 uwiera na dnie serca i tak jako\u015b stopy j\u0105 same tu zaprowadzi\u0142y. Teraz siedzi zadowolona jak kot na ciep\u0142ym s\u0142o\u0144cu. Stara kobieta opowiada o wio\u015bnie, o kwiatach, co w\u0142a\u015bnie zakwitaj\u0105 lub maj\u0105 zakwitn\u0105\u0107. Weronika uwielbia j\u0105 s\u0142ucha\u0107, chyba niezale\u017cnie o czym rozmawiaj\u0105. Tulipany, wi\u0119c w my\u015blach biegn\u0105 za dzik\u0105 r\u00f3\u017c\u0105, czy kwiatami czeremchy. A\u017c mo\u017cna poczu\u0107 ten s\u0142odki zapach&#8230; Weronika jednak k\u0142uje si\u0119, a to kolcami r\u00f3\u017cy, a to suchymi ga\u0142\u0105zkami czeremchy, a to ostrymi ko\u0144cami li\u015bci&#8230; Stara kobieta uwa\u017cnie patrzy na ni\u0105, zamilk\u0142a. Nagle Weronika w \u017arenicach tej starej kobiety widzi lustra. Ma\u0142e lustereczka w\u0142a\u015bnie odbijaj\u0105 jej posta\u0107. Przygl\u0105da si\u0119 sobie z ciekawo\u015bci\u0105 i zdziwieniem nieoczekiwanego zjawiska. Mru\u017cy oczy, nieco zaniepokojona. Widzi w swoim odbiciu chud\u0105 twarz, suche w\u0142osy &#8211; zupe\u0142nie jak siano, szar\u0105, star\u0105 sukienk\u0119, blad\u0105 twarz. Co za smutna kobieta tam spogl\u0105da na mnie? Dlaczego te odbicie takie szare i smutne, skoro w\u0142a\u015bnie zacz\u0119\u0142a si\u0119 wiosna? Zupe\u0142nie w twarzy kobiety z odbicia, nie wida\u0107, \u017ce jest m\u0142od\u0105 kobiet\u0105. Twarz staruszki wydaje si\u0119 bardziej \u017cywa. Weronika zaniepokojona tym widokiem, czuje si\u0119 nieco zmieszana. &#8211; Nie musi tak by\u0107, s\u0142yszy. Jeste\u015b przecie\u017c kim\u015b innym. Uszyj swoje \u017cycie na nowo. Uszyj swoje serce&#8230; Oczy mi\u0142o\u015bci, kt\u00f3re patrz\u0105 na ni\u0105, nie oceniaj\u0105, nie krytykuj\u0105, a jednak pokazuj\u0105 prawd\u0119. -Id\u017a na spacer do lasu. Taki pi\u0119kny dzie\u0144&#8230; Weronika zarzuca sw\u00f3j p\u0142aszczyk. Wychodzi. Mimo dziwnego do\u015bwiadczenia, czuje si\u0119 dziwnie silnie. Nap\u0142ywaj\u0105 z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105 w jej cia\u0142o nowe si\u0142y. Zupe\u0142nie jak wiosenne soki w otaczaj\u0105ce j\u0105 teraz brzozy. Weronika ju\u017c nie spaceruje, nie idzie, lecz biegnie co tchu przed siebie. W domu zrzuca z siebie r\u00f3\u017cowoszary p\u0142aszczyk spo\u0142ecznych oczekiwa\u0144, z guziczkami ostracyzmu. Rzuca go na ziemi\u0119. Po chwili jednak podnosi i wr\u0119cz teatralnie wrzuca do kosza na \u015bmieci. Zdejmuje nast\u0119pnie szar\u0105, nudn\u0105 i star\u0105 sukienk\u0119, kt\u00f3ra dosta\u0142a od niekochaj\u0105cej j\u0105 matki. I tak dawno ju\u017c by\u0142a za ma\u0142a &#8211; uwiera\u0142a brzydk\u0105 st\u00f3jk\u0105 w szyj\u0119, r\u0119kawy przetar\u0142y si\u0119 na \u0142okciach. Sukienka jest brzydka do przesady, poza granice estetycznej przyzwoito\u015bci. Jej celem by\u0142o, by Weroniki nie by\u0142o wida\u0107, by znikn\u0119\u0142a pod t\u0105 sukienk\u0105, by wszystko, co w niej wyj\u0105tkowe i pi\u0119kne &#8211; zszarza\u0142o, by wszystko, co \u017cywe i tw\u00f3rcze &#8211; przyblak\u0142o. Weronika zasiada do maszyny do szycia. Wygrzeba\u0142a najpi\u0119kniejsze materia\u0142y, najpi\u0119kniejsze dodatki. Szyje pe\u0142na pasji. To b\u0119dzie nowa sukienka. Wszystko w tej sukience jest niezwyk\u0142e, niepospolite, rzadko spotykane&#8230; R\u0119kawy rozszerzane na ko\u0144cach, obszyte delikatn\u0105 koronk\u0105; dekolt du\u017cy z wystaj\u0105c\u0105 delikatnie falbank\u0105&#8230; Mn\u00f3stwo materia\u0142u i zdobie\u0144. Materia\u0142 w kolorze mieni\u0105cej si\u0119 zieleni, o wyrazistym, soczystym odcieniu. Niezwyk\u0142y, jak i ca\u0142a suknia&#8230; W ko\u0144cu Weronika sko\u0144czy\u0142a. Nie czuje z podniecenia zm\u0119czenia. Nak\u0142ada sukienk\u0119 i nie mo\u017ce nasyci\u0107 si\u0119 swoim odbiciem w lustrze. Mog\u0142a by patrze\u0107 bez ko\u0144ca. Oto idealna sukienka dla niej, pasuje bezb\u0142\u0119dnie &#8211; i do figury, i do charakteru, i do koloru jej serca&#8230; Weronika rozpuszcza spi\u0119te w\u0142osy, nak\u0142ada buty. Ogarn\u0119\u0142a j\u0105 nieodparta ch\u0119\u0107 podzielenia si\u0119 tym swoim sukcesem ze star\u0105 kobiet\u0105. Biegnie wi\u0119c przez las, co tchu do swojej mentorki, tak bardzo odmieniona od samej siebie dzisiejszego poranka. Ku swemu zdziwieniu widzi, jak spod jej sukienki, za mu\u015bni\u0119ciem materia\u0142u, rozkwitaj\u0105 kwiaty na \u015bcie\u017cce. Trawa nabiera intensywnego koloru, wr\u0119cz fosforyzuje swoim blaskiem. Nieco zdziwiona biegnie dalej. W p\u0142ucach czuje \u015bwie\u017ce i o\u017cywcze powietrze. Wiosna. \u017bycie. Jej \u017cycie&#8230; Stara kobieta stoi w oknie, jakby czeka\u0142a na Weronik\u0119. U\u015bmiecha si\u0119. Weronika wpada do jej domu zdyszana. Nie m\u00f3wi nic z tego bezdechu. Stara kobieta nie czeka na wyja\u015bnienia. Podchodzi do swojej szafy, z kt\u00f3rej wyjmuje ozdobne pude\u0142ko. Szpera w nim chwil\u0119. Wyjmuje bi\u017cuteri\u0119. Ale jak\u0105! Takiej pi\u0119knej bi\u017cuterii Weronika jeszcze nie widzia\u0142a. Stara kobieta nak\u0142ada Weronice najpierw naszyjnik, a nast\u0119pnie podaje kolczyki. Weronika biegnie do lustra. Co za widok! Nie mo\u017ce zn\u00f3w nasyci\u0107 si\u0119 swoim odbiciem. Jest tak pi\u0119kny. Ona jest pi\u0119kna. Niepospolicie pi\u0119kna&#8230; &#8211; Suknia idealne pasuje do Ciebie. Jest cudowna dla Twojego cia\u0142a. B\u0105d\u017a tak samo dobra dla swojego serca, swojej duszy. \u017byj i o\u017cywiaj. Teraz mo\u017cesz, bo kochasz siebie na nowo&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0},"categories":[3],"tags":[41,85,66],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/www.moniazuber.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/528"}],"collection":[{"href":"http:\/\/www.moniazuber.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/www.moniazuber.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.moniazuber.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.moniazuber.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=528"}],"version-history":[{"count":4,"href":"http:\/\/www.moniazuber.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/528\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":531,"href":"http:\/\/www.moniazuber.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/528\/revisions\/531"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/www.moniazuber.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=528"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.moniazuber.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=528"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.moniazuber.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=528"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}