Teolożka feministyczna

Kobieca sakramentologia i liturgia

Kościół kobiet i kobieca siostrzaność daje możliwość wprowadzania kobietom nowej praktyki religijnej[1], nowych form wspólnotowych oraz tworzenia nowej liturgii. Feministki podkreślają, że chrześcijańskie sakramenty są obrzędami silnie skupionymi na przekazywaniu (nowego) życia. Chrzest jest nowym narodzeniem ku wiecznemu życiu; komunia święta jest „chlebem życia” (przez niektórych porównywana do mleka matki i stałego pokarmu), sakrament małżeństwa chroni i uświęca źródło naturalnego życia; sakrament pojednania przywraca życiu pełnię. Owa perspektywa rozumienia sakramentu, jako dawania życia i jego ochrony, koresponduje z kobiecą siłą dawania życia i angażowaniem się w jego ochronę, pielęgnację wzrostu i wychowywanie[2]. Feministyczna sakramentologia umożliwia kobietom ich biologiczną siłę realizować w przestrzeni liturgicznej i duszpasterskiej Kościoła, doceniając to, co w kulturze patriarchalnej było źródłem kobiecej izolacji i opresji. Kobiety, będące duchownymi szafarzą sakramentami, otwierają kościelną, liturgiczną przestrzeń działania łaski poprzez sakramenty – jednocześnie dające życie i wskazujące na życie wieczne.

Warto zaznaczyć, że egalitaryzm feminizmu sprawia, że duchowne kobiety kładą nacisk na wspólnotowy charakter liturgii i sakramentologii, wyrażający się w nowych formach liturgicznych, innej organizacji przestrzennej budynków sakralnych. Duchowość feministyczna opowiada się za jednością duchowo-fizyczną, uzdrawiającą miłością i duchową siłą, mocą, która w przeciwieństwie do hierarchicznej „siły nad”, jest „siłą do, dla” pozwalającą rozwinąć naturalny potencjał. Feministki głoszą „Boskość” jako źródło tej siły, mocy, jako uzdolniającą, dającą potencjał życiu ludzkiemu oraz źródło niehierarchicznej, nieautorytarnej, nierywalizującej wspólnoty[3]. Bycie kobietą, życie w siostrzaności i pod opieką Boskości, przynosi feministkom doświadczenie siły kreatywności, uzdrawiania, dawania życia w samym „sercu świata”[4].

Kobiety zajmujące się feministyczną teologią dążą przede wszystkim do przemiany i nowych wizji teologii oraz prowadzą do nowej misji i nowego rozumienia wspólnoty[5]. Teolożki postulują, aby teologia jako dyscyplina naukowa wróciła do swojego charakteru wspólnotowości i całościowości. Feministki nie chcą zawężać się do abstrakcyjnych analiz oraz intelektualnych dyskusji, ale angażować w cały zakres ludzkiego religijnego doświadczenia, np. rytuały, symbole, teatr, muzykę, ruch, taniec czy obrazy. Takie feministyczne uroczystości nie oddzielają sfery sacrum od profanum, religii od codzienności. Kobiety kładą również nacisk na wolność w wyrażaniu własnych emocji i ekspresji duchowych. W liturgii kobiety mogą wyrażać zarówno swój gniew i frustrację wobec ciemiężców, jak i własne nowe wizje, nadzieję nadchodzącej nowej ziemi i nowego nieba, oraz nowych możliwości przeznaczonych dla stworzeń nowych istot oraz nowych struktur[6].

Liturgia tworzona przez kobiety jest innowacyjna pod względem języka, ponieważ dba o inkluzyjność zarówno określeń dotyczącym wiernych („siostry i bracia”), jak i określeń dotyczących Boga („nasz Ojciec i Matka”). Wspólne czytania responsoryczne podzielone są na części do czytania dla kobiet i dla mężczyzn. Reinterpretacja biblijnych tekstów, które uważane są przez teolożki za źródła legitymizacji opresji kobiet, idą w parze z możliwością dyskusji nad nimi, krytyki czy też wyrażenia gniewu, złości wobec zła, jakie dotknęło kobiety poprzez ich patriarchalną historię interpretacji[7]. Same feministki stwierdzają, że tworzone nowe doświadczenia liturgiczne, nie są jedynie „dodaniem elementu kobiecego i zamieszaniem”. Kiedy bowiem kobiety zabierają głos – wprowadzają własny język, własne obrazy, wyobrażenia – zmienia się wszystko. Formy, ich funkcje i treści zostają przekształcone, stają się nowe[8].



[1]E. Schüssler Fiorenza, Feminist Theology…, s. 616.

[2] Por. E. Schüssler Fiorenza, Feminist Spirituality, Christian Identity…, s. 144.

[3] Zob. J. Stokes, The Feminist Face of God. Art and Liturgy, w: New Feminist Christianity. Many Voices, Many Views, [red. M. E. Hunt, D. L. Neu], Vermont 2010, s.137.

[4] Tamże, s. 138.

[5] Por. E. Schüssler Fiorenza, Feminist Theology…, s. 616.

[6] Tamże.

[7] Przykład liturgii feministycznej znajdziemy w książce D. Sölle, The Strength of the Weak. Toward a Christian Feminist Identity, Philadelphia 1984, ss.118-131.

[8] Por. J. Stokes, The Feminist Face of God…, s.171.

Jeden Komentarz

  • Kazimierz

    Ten wątek innowacyjności jedności duchowo-fizycznej, duchowej siły i uzdrawiającej miłości zawarty był już w myślach gdańskiego uzdrowiciela Bruno Groeninga, który następnie mieszkał w Bawarii po 1945 r. Pamiętam, jak już w komunie mówiono, że ów człowiek wykorzystywał duchowo w Niemczech ciężko poranionych ludzi przez II wojnę światową, w okresie wzmożonego propagowania ateizmu i materializmu niemal w całej Europie. Bruno Groening mówił, że każdy człowiek posiada od Boga ‚vis vitalis’, czyli siłę życia, choć jej do końca nie zdefiniował naukowo. Kościoły chrześcijańskie odcięły się wtedy od jego poglądów uważając, że były zbliżone do nauk płynących chociażby z Dalekiego Wschodu. Stąd idea zawarta przez Szanowną Panią jest bardzo piękna, choć wdrożenie jej w życie w naszych polskich warunkach uważam jeszcze za rzecz nie do zrealizowania.